N-Gabrysia.
Nie żadnej reakcji choć tak bardzo chciałam żucić mi się w ramiona powstrzymywałam się z całych sił.
N-Gabrysia stój-powiedział stanowczo.
Nie mogłam się powstrzymać odwróciłam się do niego i rzuciłam w ranioma. On zaskoczony moją reakcją mocno mnie obją
N-Dlaczego?
G-Nia mam siły
N-Dlaczego mi nie powiedziaaś?
G-Bo nie
N- Ale czemu? Bałaś się?
G-Nie o to chodzi
N-to o co?
G-Nie ważne. Chodź do domu.
N-To chodź.
G-Przepraszam.
N-W porządku.
Poszłam z nim do domu. W drzwiach czekała Tay.
T-gdzie byłaś?
G-Nigdzie. Musiałam coś załatwić.
T-Nic ci nie jest?
G-Nie jest okey.
T-Nie powiedziałabym.
G-Dlaczego.
T-Wiem co się stało po występie
G-No pięknie-mruknęłam pod nosem
T-Co on sobie myślał.
G-Nie wiem.
T-Chcesz coś zjeść?
G-Nie dziękuje pójde się położyć.
T-No dobra jak coś będzie ci trzeba to krzycz.
G-Dobra
Poczłapałam do siebie do pokoju. Weszłam do łazienki. Weszłam pod prysznic i weszłam pod strumień gorącej wody. Dobrze mi to zrobiło.
Zaraz po wyjśiu Ubrałam się w to i poszłam do kuchni gdzi zastałam kłócących się Taylor i Harrego. Hmm Ciekawe o co poszło?
Nie weim.
G-Sorka nie chce przeszkadzać wezme co chce i ide sobie
T-Nie przeszkadzasz.
H-Coś ci podać?
G-Nie dzięki poradzę sobie.
H-Na pewno?
G-Tak. Gdzie Niall?
T-Siedzi u siebie a co?
G-Nic tak się pytam.
H-Nie Taylor nie.
T-Co nie?
H-Nie próbuj
T-Ale czego?
T-Wiesz czego.
G-Czego?
T-Pewnie tego że mam mu przyłożeć-wysyczała mu w twarz.
G-Ojoj coś ty jej zrobił.
H-Nic nie ważne.
T-Nie wcale.
G-To ja już ide.
Powiedziałam i stanęłam na progu pokoju Nialla. Chłopak podniósł wzrok i przyglądał mi się. Po czym wstał i podszedł do mnie przytulił mocno i Odszeł.
G-Gdzie idziesz?
N-Nie wiem
G-Gdzie?
N-Nie wiem gdzie na razie ide
G-Nie zostawiaj mnie.
N-Och jej. Nie zostawię. Ide się przejść.Pocałował mnie i poszedł.
Ze łzami patrzyłam jak odchodzi. Gdy wyszedł pobiegłam do siebie do pokoju. Zamknęłam drzwi i Zsunęłam się po nich wybuchając głośnym płaczem. Po 10 minutach Niall wszedł do pokoju. Gdy zobaczył mój stan podszedł do nie i pozwolił szlochać w swoją koszulę.
Oooo, jak słodko :) Czekam na kolejny ;*
OdpowiedzUsuń