H-Pobudka śpiochu.
G-Idź mi stąd.
H-Wstawaj.
G-Dlaczego? Pali się czy co?
H-Nie mam niespodziankę.
G-Spierdzielaj.
H-No już wstawaj bo cie na rękach wyniosę.
G-No już dobra dobra. Wstaje. Możesz mnie na chwile zostawić chciałabym się ubrać.
H-Dobra masz 10 minut.
Wyszedł łaskawie a ja zaspana poszłam się ubrać mój wybór padł na to. Zła na niego wyszłam z pokoju a tak wszyscy czekali.
W-NIESPODZIANKA!!!!!
O Matko w moich oczach pojawiły się łzy szczęścia. Wszyscy tam byli mama noo dosłownie wszyscy.
M-Córeczko... Wszystkiego najlepszego.
G-Mamo.-przytuliłam się do niej. Ona odsunęła się ode mnie i zaczęła wycierać nos jak to tylko mamy potrafią-MAMO-upominam ją.
M-No już już.
Wszyscy składali mi życzenia urodzinowe. Zdziwiło mnie to że nie ma Nialla. No cóż. Trochę mnie to zasmuciło...
T-Wiesz mamy dla ciebie jeszcze jeden prezent.
G-Co?
T-Chodź.
Wyprowadziła mnie do ogrodu gdzie czekał już Niall. Ukląkł przede mną
N-Kocham cię najmocniej na świecie. Uczyń mi ten zaszczyt i zostań moją żoną.
G-Dobrze-padłam przed nim i pocałowałam go namiętnie a w okół nas rozległy się krzyki i piski.
*Kilka miesięcy póżniej*
Właśnie siedze z Niallem. Zastanawiam się jak powiem mu o ciąży.
Siedziałam zamyślana. Z tej odchłani wyrwał mnie jego głos.
N-Powiesz mi co się stało?
G-Jestem w ciąży.
Nieruchomieje, a z jego twarzy bardzo powoli odpływa cała krew.
N-Co takiego? – szepcze pobladły.
G-Jestem w ciąży.
Patrzy na mnie nierozumiejącym wzrokiem.
N-Ale jak?
G-Jak: Jak? No normalnie.
N-O boże.
G-Coś ci się nie podoba?
N-Będę tatą?
G-Nie dziadkiem wiesz?
N-Jezu... Czemu mi nie powiedziałaś od razu?
G-Sama się dzisiaj dowiedziałam.
N-Aha. Ale fajnie będę tatą.
Przysuną się do mnie i pocałował.
N-Kocham cię
G-Wiem.
Romantico ;D
OdpowiedzUsuńOooo, jak słodko. Czemu koniec jest tak szybko?
OdpowiedzUsuń