N-Ej wszystko okey?J-Nie dotykaj mnie-warknęłam.
N-Może usiądź.
J-Nie dotykaj-wrzasnęłam
N-Okej, ale wszystko ok?
J-Tak. Daj mi spokój
Wyprostowałam się i otarłam czoło.
Mam dosyć. Muszę odreagować. Poszłam do domu zostawiłam rzeczy i przebrałam się w to i zadowolona poszłam do klubu. Siedziałam przy wcześniej zamówionej loży i piłam drinka. Siedziałam tak dość długo ale kiedy alkohol zaczął działać wyszłam na parkiet w zaczęłam tańczyć. Tańczyłam z każdym chłopakiem który podpadł mi pod rękę. W końcu przyszła pora na wolny kawałek zadowolona że mogę usiąść poszłam do swojej loży. Po drodze jeszcze oblałam jakiegoś chłopaka nie chcący i poszłam do stolika. Tam siedział... Eee. Dobre pytanie
Z-Emm sorry nie było wolnego miejsca więc usiadłem na chwile.-Podniosłam wzrok i się na niego spojrzałam jak na idiotę. Pokiwałam głową i przyszedł kelner z drinkiem. Upiłam dużego łyka. Chłopak mi się cały czas przyglądał. Gdy wypiłam drinka spróbowałam wstać. Ale coś mi nie wyszło.
Z-Może pomogę-powiedział.
J-Dzięki-powiedziałam wdzięczna i nieznajomy podszedł i wziął mnie na ręce i wyszedł tylnymi drzwiami. Przytulona do niego usypiałam.
Z-Gdzie cię zawieść?
J-Tayloor street 5.-wymamrotałam i usnęłam. Rono przebudziłam się w tym. Musiała minąć chwila zanim się kapnęłam co się stało. Odwróciłam głowę i to o zobaczyłam było takie słodkie. Zayn śpi obok mnie. Cholera co się stało? Chciałam wstać z łóżka i się ubrać w coś przyzwoitego ale choćby minimalny ruch blokowała mi jego ręka spoczywająca na moim brzuchu.
Westchnęłam cicho i zaczęłam bawić się jego palcami. Kiedy zaczęła mnie boleć ręka jeździłam palcem po jego tatuażach na ręce.
Z-Fajnie się bawisz?-zapytał a ja aż podskoczyłam. Odwróciłam wzrok na niego. Opierał głowę na łokciu i przyglądał mi się. Dopiero teraz zauważyłam że leży w samych bokserkach. Jezu... Zdjęłam jego rękę. Tym razem bez problemu i poszłam do łazienki. Założyłam szlafrok i wyszłam.
J-Umyj się jak chcesz-powiedziałam wskazując na łazienkę.
Chłopak wszedł do łazienki a ja zeszłam do kuchni. Wzięłam paczkę papierosów na taras. Zapaliłam jednego. Głęboko się zaciągając powoli odzyskiwałam zdolność myślenia. Przypomniałam sobie co i jak po kolei się działo. Gdy odwróciłam wzrok zobaczyłam jak chłopak opiera się o drzwi.
Z-Wejdź do domu zaraz się rozpada.-powiedział. Nic się nie odezwałam tylko zabrałam krzesło i weszłam do salonu. Zdążył tylko zamknąć drzwi i zaczęło się błyskać i grzmieć. Oho... -Zostać z tobą?-zapytał z troską widząc moją minę
J-Nie chcę cię zatrzymywać. A po za tym nawet nie wiem jak się nazywasz..
Z-A tak. Zayn Malik-powiedział-A ty?
J-Chyba powinieneś wiedzieć.
Z-Nie zwróciłem uwagi za plakietkę.
J-Jessica Grey-powiedziałam i poszłam do kuchni gdzie stał już kubek z kawą.
Z-To twoja-powiedział.
J-Okej-powiedziałam zdezorientowana
Z-Nie wiedziałem. Tak przypuszczałem.
J-Aha.
Z-Mogę ci mówić Jess?
J-A czemu nie?
Z-Nie wiem po to się pytam
J-możesz. Więc postanowiłeś zostać?
Z-I tak w domu nie miałbym nic do roboty.
J-Jak chcesz.-powiedziałam i poszłam się ubrać.
Powiem tak Wow i WOw a nie jednak Wow ;) Do następnego a za palenie należy ci się wpierdol ta da lalalalal i w ogóle
OdpowiedzUsuńoj przesadzasz miśku:)
OdpowiedzUsuń