niedziela, 14 kwietnia 2013

*10

W domu wpadłam odrazu w ramiona Harrego.... Dał mi koc. Przytuliłam sie do niego.. Taylor wyszła z kuchni.
T-Boziu ty przemarzłaś..
G-Nic mi nie będzie.
Pobiegłam szybko do swojego pokoju..Tam zaczęłam sie rozbierać..Założyłam suche ciepłe ubranie.. Wyszłam z pokoju. Zapłakana poszłam do kuchni.. Tam siedziała Taylor i reszta..Szybko starłam łzy i podeszłam do szwaki wzięłam sobie literatke i z lodówki czystą.
N-Eejj.. Co ty robisz??
G-Nie odzywaj sie do mnie-warknęłam.
N-Co cie ugryzło??
T-Niall..Gabi możemy porozmawiać.
G-To chodź.
Poszłyśmy do pokoju.Zamknęła drzwi.
G-Co??
T-Co sie dzieje?
G-Nic..
T-Gabrysia..
G-Bo poszłam tańczyć.. Jak wyszłam to czekał na mnie Łukasz przebrany za Nialla. Zaprowadził mnie do lasu i zaczą sie do mnie dobierać..
T-No dobrze już nie płacz..Ale coś ci zrobił?
G-Tak..Całował mnie.
T-No dobra...Zostać z tobą czy mam sobie iść?
G-Jak chcesz..Nie musisz mnie oglądać..
T-Wiem..Zawołam Nialla
G-Nie prosze.. Moge chwile pobyć sama..
T-No dobra. Ale masz nic głupiego nie zrobić jasne
G-Tak
Zabrała mi wódke..
G-To chociaż sok mi daj.
T-Zaraz przyniose.
Wyszła. Poszłam do łazinki...Załatwiłam potrzebe i wróciłam na łóżko. Zaraz przyniosła mi sok jabłkowy..
G-Dzięki.. 
Położyłam sie na łóżko..i usnęłam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz