niedziela, 14 kwietnia 2013

*5

Wyszliśmy za dom gdzie było przygotowane miejsce do ogniska... Tam już czekali pozostali czlonkowie One Direction. Gdy zobaczyłam Nialla odrazu sie wróciłam do domu.
J-gdzie idziesz
G-do pokoju
J-po co
G-Ten typo mnie denerwuje
J-oki
Poszłam do siebie i poszłąm do łazienki i przebrałam sie w to i położyłam na łózku... Zaraz do pokoju wszedł Niall
N-hej moge??
G- co chcesz?
N-Czemu nie idziesz na ognisko?
G-Nie mam ochoty.
N-To przeze mnie tak??
G-Nie ale nie chce poprostu..
N-Coś sie stało??
G-Nic poważniego.
N-Ale widze że coś sie dzieje..
G-Nic poważnego..
N-Nie powiesz mi??
G-Nie..
N-To nie... Nie wnikam.
Chłopak ubrany był w to. Miał postanioną grzywe na gume dowłosów. I zajebiaszcze perfumy..
N-A moge z tobą zostać??
G-po co??
N-Bo.... Jakby to ująć..... Podobasz mi sie.
Chłopak spuśćił wzrok. A ja podniosłam sie na łóżku. Podniosłam jego brode.. Spojrzał mi w oczy..
G- Mi sie takich rzeczy nie mówi
N-Przepraszam-i wyszedł
G- Niall poczekaj.
Chłopak zatrzymał sie w drzwiach.. Odwrócił do mnie. Podeszłam do niego i przytuliłam... Chłopak odwzajemnieł uścisk.
N-Pójdziesz ze mną na ognisko??
G-Nie chce mi sie.
N-A moge zostać z tobą???
G- Ale jest warunek..
N-Jaki
G-Siedzisz cicho..
N-Okey..
Powróciłam na łóżko. Chłopak usiadł obok mnie.
G-Po co to robisz??
N-Ale co??
G-Po co tu siedzisz..
N-Nie zawsze trafia sie taka okazja żeby posiedzieć z gwiazdą sam na sam w pokoju...
G-Uwież jeszcze nie raz ci sie trafi
N-Zostajesz tu?
G-Raczej tak.
Zaraz do pokoju wszedł Liam, Zayn i Louis. Chbya sie o coś pobili...
GiN-Co wam sie stało??
Gdy usłyszeli mój głos stanęli jak wmurowani.
Z-Ale jak...
N-Co??
Z-Ale ona jest prawdziwa??
Podeszłam do niego i walnęłam w twarz..
G-Jak najbardziej..
Z-Odjazd walnęła mnie słynna gwiazda POP'u
N-Zignoruj go..
G-Co wam sie stało?
Za plecami usłyszałam Głos Jewel
J-Pobili sie o żarcie..
G-Haha a co zabrakło?
Jewel podeszła do mnie. 
N-Ja pierdole.
G-Co???
N-Nie ja musze wyjść bo nie wytrzymam napięcia.
Niall wyszedł i usłuszałam śmiech Harrygo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz