niedziela, 14 kwietnia 2013

*8

J-Gabrysia...
G-Co?
J-Gabrysiaa
G-No co??
J-Patrz.
Wskazała. Zobaczyłam Łukasza. Przestraszyłam sie..Przez nieuwage nadepnęłam na gałąź. Obaj spojrzeli w naszym kierunku. Pośpiesznie sie wycofałyśmy...Idąc tyłem ktoś zakrył mi buzie.. Zaczęłam głęboko oddychać..
Ł-To teraz wyrównamy rachunki..
Odkrył mi buzie..Wyprowadził mnie na jakieś zagłębie..Jego kolega trzymał Jewel..
Ł-Czy słyszałaś o czym rozmawialiśmy??-pokręciłam przecąco głową. Skłamałam-to dobrze.
G-Czego chcesz?
Ł-Porozmawiać.
G-Najpierw uwolnij Moją przyjaciłóke.-Wykonał ruch ręką i Jewel podeszła przestraszona do mnie. Przytuliłyśmy sie..
Ł-To możemy porozmawiać..
G-Mów.
Ł-Wiem że źle zrobiłem... Wiem że cie raniłem...Wiem że przeze mnie byłaś w szpitalu...
J-Byłaś w szpitalu??
G-Tak. Nie przerywaj niech dokończy.
Ł-Dziękuje..Zmieniłem sie.
G-Nie.
Ł-Nie puszcze cie z tąd do puki mi nie wybaczysz.
G-Dobra ale nie nachodź mnie więcej.
Ł-Dobra ale wybaczyłaś?
G-Tak. Moge już iśc.
Ł-Idź.
Jewel chwyciła mnie za ręke. Pośpiesznie wyszłuśmy z lasu.
J-Boże. Żyjemy..
G-Cicho
Przytuliłm ją.. Pod domem.
G-Nie mów nic o tym zajściu.
J- No okey.
Weszłyśmy do domu. Pośpiesznie poszłam do siebie. Zamknęłam sie w pokoju.
Siadłam pod ścianą i schowałam twarz w dłoniach... Zadzwonił do mnie telefon.
G-Słucham.
M-Dzień dobry Magda z tej strony.
G-Tak o co chodzi.
M-Czy może pani przyjść pomóc man do układu.
G-Tak a sama czy z Jewel?
M-Obojętnie.
G-No dobra to zaraz będe.
Rozłączyłyśmy sie i poszłam sie przebrać. Staęłam przd szafą. Ubrałam sie w mundurek a do torby wrzuciłam strój do tańca. Zadowolona wyszłam z pokoju.
J-Gdzie idniesz?
G-Potańczyć.
J-O której będziesz?
G-Nie wiem ile mi sie zejdzie.
J-Oki
Wyszłam z domu. Na schodach na Nialla
N-Gdzie idziesz?
G-Śpiesze sie.
N-Ale gdzi idziesz?
G-Wróce.
Po chwili byłam już ma miejscu. Szybko przebrałam sie w strój i poszłam do nich.
M-O juz pani jest
G-No to pokarzcie co macie.
M-Mamy taki kawałek ale to pani musi go zatańczyć.
G-A dlaczego ja?
M-Bo to dla pani.
G-Aha. To może chciaż go zaprezentyjcie.
Magda i Angela zaczęły tańczyć układ. Całkiem fajnie wymyśliły to.
G-O ramy i ja mam to zatańczyć??
M-Da pani rade.
G-No dobra moge spróbować.
Dziewczyny zaczęły mnie uczyć nowego układu...Noo tego sie nie spodziewałam... Magda do mnie podeszła i
M-Jest tu Niall-wyszeptała mi do ucha
G-No to jedziemy.
Podszedł do mnie Alex.. Zaczęliśmy tańczyć Lambade..
A-o mamo padam z nóg.
G-Ja też. To kiedy sie spotykamy..
Angela popatrzyła na mnie..
AN-Już sie nie spotykamy
G-Czemu?
AN-Bo wyjeżdżamy
G-Aha....
Poszłam sie przebrać z powrotem w swoje ubrania... Wyszłam z budynku.. Tam przed stał Niall.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz