wtorek, 16 kwietnia 2013

*12

N-ale serio bardzo mi sie podobasz.
G-Tak?
N-Tak.
Poszłam sie ogarnąć. Zaczęłam pokować rzeczy w torbe.
N-Co robisz?
G-Ide po bułki i Zrobie im śniadanie.
N-aha.
Poszłam po bułki i coś żeby na nie położyć. Gdy wróciłam po cichu poszłam do kuchni i zrobiłam wszystkim śniadanie. Po 10 wszyscy sie rozeszli na swoje kąty a my z Jewel zaczęłysmy sie pakować. Miałyśmy wyjechać na koncert. Aha bym zapomniała Jest drobny szcegłó o którym Jewel Nic nie wie. Jestem w ciąży..Z toku myśli wyrwał mnie głos
J-Gotowa?
G-Tak.
Weszła do pokoju zaniepokojona. Byłam blada.
J-Gabi co jest?
G-Och Jewel...
J-Gabi co sie dzieje.
G-Jewel jestem w ciąży.
J-Co? Jak? Z kim?
G-Z Łukaszem.
J-Ale kiedy?
G-Przed jego odlotem.
J-Napewno chcesz jechać?
G-Tak.
J-Ale odazu mnie informuj co sie dzieje
G-Dobrze. Ale ja go nie chce.
J-Dasz rade.
G-Nie o koncert mi chodzi.
J-Aaaa. Nie martw sie pomoge ci.
G-Jedziemy?
J-Tak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz