Podszedł do mnie i przytulił sie do mnie.
N-Nie rub tak wiecej
G-Ale jak..
W jego oczach pojawiły się łzy.
G-Przestań płakać
N-Przestań znikać.
Uśmiechnęłam i przytuliłam go do siebie mocno. Boże chyba jestem w nim zakochana
G-Dobrze. Będe cie informować jak będe gdieś jechać gdzie i na ile
N-Mam taką nadzieje.
G-Coś jeszcze?
N-Nie
G-To wyjdź
N-Musze?
G-Tak
N-Ale
G-Już.
Wyszedł Niall po kilku minutach weszła Jewel
G-Kurwa czy wy mi dacie chywle spokoju?
J-Jak si czujesz?
G-Dobrze a co?
J-Tak sie pytam.
G-Jewel jest okey.
J-Nic ci nie bol?
G-Boli.
J-co?
G-kostka
J-pokaż
G-nie
J-Pokaż
G-Nie bo zaraz zaczniesz mi tu cudować
J-Nie pierdziel tylko pokaż
G-Jesteś chroa wiesz?
J-Też cie kocham.
G-No wiem.
J-To pokaż
G-Jesteś upatra jak osioł.
J-Osioł??
G-Tak osiol
J-Osioł?
G-Tak
Jewel wstała i popchnęła mnie do wanny
J-No widzisz jak chcesz to potrafisz pokzać.
G-Głupek-powiediałam pod nosem tak żeby nie słyszała.
J-Swinia.
G-No chyba ty.. Juz zadowolona? to wyjazd.
J-No dobra już dobra nie bulwersuj sie.
G-Wyjazd-wrzasnęłam.
Ale ona jak to ona ma w zwyczaju rozsiadła sie na desce i siedziała zadowolona i patzryła co ja robie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz