Położyłam sie i usnęłam. W nocy miałam strszne koszmary. Poderwałm sie zdyszana. Niall przekręcił sie niespokojnie. Poglaskałam go po policzku. Postanowiłam że wyprowadze sie i nie będe stwarzać kłopotów. Spakowałam sie i po cichu poszłam do łazinki założyłam na siebie to. Ze łzami w oczach spojrzałam na Nialla który właśnie otworzył oczy. Rzuciłam spakowaną torbe na ziemie. Gdy sie podniusł puściłam sie biegiem do wyjścia. Na szczęści mnie nie dogonił. Pobiegłam na drógi koniec Londynu. Jednak wpadlam na jkiś pieprzony "Gang" Jak oni to gówno nazywają.
T1-Hej paniusiu.
Ale sobie wymyśliłam scenke..Odwracam się i jak najmilej uśmiechem do nich. Chłopak widząc moją twarz także sie uśmiecha.
G-Tak chłopcze? Wołałeś mnie? Zabłodziłeś? Chętnie pomoge. co się stało?-pytam z udawaną słodyczą.Typ1 Nie mógł sie opanować i uległ.
T1-Nie przepraszam musiałem Panią z kimś pomylić.
Zaraz zaraz ja go znam. On był razem z Łukaszem. Gdy się zorientwoałam kim jest jednym susem dopadł mnie.
G-I kurwa mać masz przejebane.
Uderzyłam go z całej siły w twarz i później w krocze. Elegancko poległ na zimię. Reszta popatrzyła na mnie i zwiała.
T1-Jeszcze sie policzymy.
G-Tak w twoich snach.
Zaczą dzwonić mi telefon. Wyjęłam z kieszeni telefon i zobaczyłam "Niall"
i odebrałam
G-Halo?
N-Gdzie ty sie kurwa podziewasz?
G-Zastanów sie z kim rozmawiasz.
N-Nie rozłączaj sie!-grozi mi
G-Czy ty mi grozisz?
N-Nie poprostu cie prosze
G-A mnie to gówno obchodzi.
N-Gdzie jesteś?
G-Daleko z tąd.
N-Gdzie?-pyta ostrzej.
G-Niall nie zachowuj sie jak pieprzony ojciec. Ja nie mam 5 lat.
N-Wrócisz?
G-Nie wiem.
N-Prosze cie.
G-Niall...
N-Gabrysia nie zostawiaj mnie.
G-Niall nie moge tak już dłużej.
N-Jak nie możesz?
G-Nie moge i już
N-Gdzie jesteś?
G-Nigdzie.
N-Mów.
G-Nie-powiedziałam i rozłączyłam sie. Załamana poszłam do jakiegoś hotelu i sie zameldowalam. Tam dali mi pokój a ja poszłam do niego i usnęłam. Rano obudziłam sie obok nie kogo innego jak....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz