Rano obusziłam sie nie obok innego jak Nialla. Przytuliłam sie obok do niego i zaczęłam szlochać. Ten zaś obią mnie ramieniem.
N-Nie płacz
G-Ale...
N-Ćśśś
G-Dlaczego tu przyszedłeś?
N-Bo cie kocham i sie bardzo martwie o ciebie
G-Ale
N-Skarbie nie ma żadnego ale...
G-Niall ty nic nie rozumiesz.
N-Nie musze.. Chodźmy już do domu.
G-No dobra. Daj mi 10 minut to sie ogranę..
N-Dobrze.
Szybko poszłam sie umyć i związałam włosy w kocyka. Gdy właśnie zakładałam bluzke Niall wszedł do łazienki. Podszedł do mnie i położył mi ręce na brzuchu.
N-Może sie postaramy o Horanka??
G-Może w przyszłości..-mówie nie chcąc myśleć o tym co sie stało w garderobie po występie.
N-No powiedz mi co sie gryzie. Doprowadzasz mni tym już do szaleństwa.
G-Straciłam dziecko
N-Że co??
G-To co słyszysz
N-Ale jak? Kiedy? Nie moje prawda?!!
G- po koncercie.
N-Jak?
Nic nie chce więcej mówić. Nie chce żeby wiedział coś jeszcze.
N-Gabi słonko powiedz mi.
G-Co mam ci powiedzieć?
N- Jak?
G-Jakiś grybas popchną mnie i sie przewróciłam
N-Czy to było moje dziecko?
G-Niall....Prosze cie
N-Moje czy nie moje?!!
G-Nie nie twoje. Byłam w 3 miesiącu. Zadowolony??
N-Nie.. Czyje to dziecko? Tego co cie pobił?
Spóściłam wzrok." A co cie to kuźwa obchodzi" drze sie moja podświadomość na niego.
N-Gabrysia.
Weź sie opanuj facet... wyluzuj....
N-Mów mi to do cholery.
Powiedział a ja ze Łzami w oczach wybiegłam z pokoju Zatrzaskując drzwi. W recepcji sie szybko wymeldowałam i pobiegłam do domu.
Genialne ;)
OdpowiedzUsuń______
ZAPRASZAM DO SIEBIE ;)
http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/
Jej! Ekstra. Ja chce daaaaalejjjjjjj!
OdpowiedzUsuńDajesz kochanie następny :*
OdpowiedzUsuń